sobota, 9 kwietnia 2016

Komoda Harlequin (płyta MDF)

Cześć 

Dzisiaj o malowaniu komody z płyty Mdf będzie.
W sumie miałam tego nie robić bo chciałam ją wyrzucić a w jej miejsce kupić bieliźniarkę ale szukam i szukam i ... albo cena mnie zabija, albo znajduję mebel bardzo daleko i koszty transportu większe niż samego mebla. 
No to  w końcu zabrałam się za moją bidę, która kolorystycznie do niczego mi nie pasowała.

Wczoraj była wprost wymarzona pogoda na malowanko. 

A więc : oto ona komoda maszkarona
 
Komody nie wynosiłam, wszystko robiłam na miejscu .
Wymontowałam uchwyty
komodę przetarłam papierem, umyłam, drzwi od środka okleiłam taśmą 

Nałożyłam warstwę podkładu Fluggera

a potem trzy warstwy farby akrylowej Altax

 No i w sumie tak bym mogła tą komodę zostawić ale dla mnie za grzecznie
lubię co nieco odrapać....
a więc wycięłam szablon z folii i....
voila 

Komoda zabezpieczona dwoma warstwami lakieru

Uchwyty pomalowałam farbą w sprayu 

Dawno nie malowałam to dzisiaj moje rączki mają zakwasy.....

I porównanie przed i po 

Osobiście jestem mega zadowolona z efektu. 

A Wy? co sądzicie o mojej metamorfozie?

Pozdrowionka i udanego weekendu 

26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się podoba :)
      Pozdrowionka Reniu

      Usuń
  2. To jest to!
    Świetna robota! :)
    Stara komoda bleeeee, nowa jak nie ten sam mebel :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wooow SUUUUPER !!! :))) Baardzo mi sie podoba ta metamorfoza :))) Super wyszlo i co najwazniejsze ,wkoncu doczekalas sie nowej komody ,bo ona jak nowa :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przemiana rewelacyjna, trochę farby, a mebel z przeciętnego robi się fantastyczny! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super odmiana, całkiem inny klimat w pokoju :)
    Mój blog Ma i Bla przy okazji zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna przemiana! Podziwiam, sama nie miałabym odwagi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmmmm no nie wiem Danielko...dla mnie najfajniej wyglądało z tą czystą bielą..... teraz mi za dużo się dzieje, może dlatego, że oczy stare i nie lubią wzoru "kucze łapki", bo oczopląsu dostaję. Na sześćie TY zadowolona i o to chodzi, a jak ci się znudzi chwycisz za wałeczek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie metamorfozy...to moje ulubione :) Świetny efekt!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wyszła:)) Całkiem inny mebel. Ja też myślę o przemalowaniu swoich mebli z płyty. Mam je jeszcze z pierwszego mieszkania, troszkę szkoda mi wyrzucać bo w dobrym stanie i jakoś nie ma funduszy na nowe, ale jakoś nie mogę się za nie zabrać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała metamorfoza! Jak ja Ci zazdroszczę takich zdolności :)
    Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo udana metamorfoza :) Podoba mi się efekt końcowy. Miałaś Danielko świetny pomysł z tą szachownicą.
    Pozdrawiam ciepło, udanej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna metamorfoza, sama wycinałaś? Warto było, bo efekt jest rewelacyjny.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i co? Nie da się? Da się! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialna.Te romby pewnie były bardzo pracochłonne, ale efekt jest powalający.Pozdrowionka gorące:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O WOW! Ale genialnie teraz ta komoda wygląda! Masz talent i super pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto by pomyślał, że ze starej komody można zrobić coś tak fajnego. Muszę wypróbować kiedyś twój sposób!

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowity i niepowtarzalny efekt! bardzo mi się podoba, aż zaczynam troszkę żałować, że swoją komodę już przerobiłam, ale jest tyle innych mebli, które mogą być w romby :) jeszcze raz gratuluję udanej metamorfozy!

    OdpowiedzUsuń