sobota, 9 kwietnia 2016

Komoda Harlequin (płyta MDF)

Cześć 

Dzisiaj o malowaniu komody z płyty Mdf będzie.
W sumie miałam tego nie robić bo chciałam ją wyrzucić a w jej miejsce kupić bieliźniarkę ale szukam i szukam i ... albo cena mnie zabija, albo znajduję mebel bardzo daleko i koszty transportu większe niż samego mebla. 
No to  w końcu zabrałam się za moją bidę, która kolorystycznie do niczego mi nie pasowała.

Wczoraj była wprost wymarzona pogoda na malowanko. 

A więc : oto ona komoda maszkarona
 
Komody nie wynosiłam, wszystko robiłam na miejscu .
Wymontowałam uchwyty
komodę przetarłam papierem, umyłam, drzwi od środka okleiłam taśmą 

Nałożyłam warstwę podkładu Fluggera

a potem trzy warstwy farby akrylowej Altax

 No i w sumie tak bym mogła tą komodę zostawić ale dla mnie za grzecznie
lubię co nieco odrapać....
a więc wycięłam szablon z folii i....
voila 

Komoda zabezpieczona dwoma warstwami lakieru

Uchwyty pomalowałam farbą w sprayu 

Dawno nie malowałam to dzisiaj moje rączki mają zakwasy.....

I porównanie przed i po 

Osobiście jestem mega zadowolona z efektu. 

A Wy? co sądzicie o mojej metamorfozie?

Pozdrowionka i udanego weekendu 

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się podoba :)
      Pozdrowionka Reniu

      Usuń
  2. To jest to!
    Świetna robota! :)
    Stara komoda bleeeee, nowa jak nie ten sam mebel :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wooow SUUUUPER !!! :))) Baardzo mi sie podoba ta metamorfoza :))) Super wyszlo i co najwazniejsze ,wkoncu doczekalas sie nowej komody ,bo ona jak nowa :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przemiana rewelacyjna, trochę farby, a mebel z przeciętnego robi się fantastyczny! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super odmiana, całkiem inny klimat w pokoju :)
    Mój blog Ma i Bla przy okazji zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna przemiana! Podziwiam, sama nie miałabym odwagi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmmmm no nie wiem Danielko...dla mnie najfajniej wyglądało z tą czystą bielą..... teraz mi za dużo się dzieje, może dlatego, że oczy stare i nie lubią wzoru "kucze łapki", bo oczopląsu dostaję. Na sześćie TY zadowolona i o to chodzi, a jak ci się znudzi chwycisz za wałeczek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie metamorfozy...to moje ulubione :) Świetny efekt!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wyszła:)) Całkiem inny mebel. Ja też myślę o przemalowaniu swoich mebli z płyty. Mam je jeszcze z pierwszego mieszkania, troszkę szkoda mi wyrzucać bo w dobrym stanie i jakoś nie ma funduszy na nowe, ale jakoś nie mogę się za nie zabrać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała metamorfoza! Jak ja Ci zazdroszczę takich zdolności :)
    Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo udana metamorfoza :) Podoba mi się efekt końcowy. Miałaś Danielko świetny pomysł z tą szachownicą.
    Pozdrawiam ciepło, udanej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna metamorfoza, sama wycinałaś? Warto było, bo efekt jest rewelacyjny.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i co? Nie da się? Da się! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialna.Te romby pewnie były bardzo pracochłonne, ale efekt jest powalający.Pozdrowionka gorące:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O WOW! Ale genialnie teraz ta komoda wygląda! Masz talent i super pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto by pomyślał, że ze starej komody można zrobić coś tak fajnego. Muszę wypróbować kiedyś twój sposób!

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowity i niepowtarzalny efekt! bardzo mi się podoba, aż zaczynam troszkę żałować, że swoją komodę już przerobiłam, ale jest tyle innych mebli, które mogą być w romby :) jeszcze raz gratuluję udanej metamorfozy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Generalnie to metamorfoza genialna wszystko wygląda obłędnie. Uwielbiam zaglądać na Twojego bloga bo jest tu mnóstwo inspiracji interesuja mnie jeszcze posty na temat starych mebli, bo tradycyjne meble drewniane to cos przed czym nie moge sie oprzec :)

    OdpowiedzUsuń